Misja poległa na złapaniu grupki rabusiów w sąsiednim mieście. Podobno posługują się magią cienia aby wślizgnąć się niepostrzeżenie do sklepów jubilerskich. Ponieważ ich magia jest nietypowa i rzadka nikt nie potrafi sprostać temu zadaniu. Nagroda wynosiła 1.000.000 klejnotów , i drogocenną biżuterię od jubilerów. Stwierdziłam że skoro używają oni marnej podróby mojej magi to czemu nie.
- Whah... Jedziemy z tobą ! - zawołał Natsu widząc ogłoszenie w mojej ręce. Jednak ja wolałam zrobić to sama.
- podziękuje, nie dacie rady ich złapać nie używając tej samej magii mogą oni w każdym momencie wyjść z waszego cienia o tak. - w momencie pojawiłam się za Natsu z przyłożonym sztyletem do jego gardła. - widzisz ?
- guhl ... -Natsu przełknął głośno ślinę.
- W takim razie do zobaczenia.
- chwila stój ! Ja....
- już mówiłam nie jedziesz.
- Nie o to chodzi . jak masz zamiar tam dojechać ?
- Samochodem oczywiście.
- Nie wystarczy ci mocy na podróż. Pojadę z tobą i pokażę ci do jakiego pociągu wsiąść.
- Natsu.... nie chcę cię martwić ale mogę okrążyć ziemię jadąc 1000km/h i i tak zostanie mi mocy.
- Eeee! jak to możliwe ?
- Każdy człowiek ma w sobie pokłady magi dokładniej są to dwa zbiorniki. Z których wy korzystacie jak widzę. Jednak jest również możliwość pobierania magii z natury. Jednak trzeba długo opanowywać tą sztukę i jednocześnie zjednać się z naturą. Jest również mroczna wersja pobierania magi z zewnątrz a mianowicie jest to magia krwi . Jest on pobierana od żywych istot...
- Niesamowite. Jak się tego nauczyłaś ?
- Opowiem jak wrócę. - uśmiechnęłam się i wybiegłam z gildii.
.....
Po dojechaniu na miejsce zobaczyłam sklepy z karatami w oknach. Ale po za tym wszystko zdawało się być normalne. Poszłam do sklepu mojego zleceniodawcy , był on ostatnim którego sklep nie został obrabowany. moje zadanie było proste miałam udawać nową sprzedawczynię zamknąć sklep i czekać na włamywaczy. Z pozoru proste zadanie. Wieczorem po zamknięciu w ciszy czekałam na rabusia. Mówione że to banda jednak kiedy się pojawił Zauważyłam że nie używa on magii cienia a wiatru. Szybko pobiegłam za nim. W środku wdaliśmy się w walkę miał nade mną małą przewagę ponieważ ja musiałam uważać na towar klienta. Jednak po chwili udało mi się go złapać. związałam go i położyłam na ziemi. W powietrzu unosiła się moja świetlna kula która rozświetlała pomieszczenie. Jednak gdy odsłoniłam twarz rabusia to ja zamarłam.
- Kuen ....
cdn....
w kolejnym rozdziale pt cienie przeszłości.
Kimiko \m/(^,.,^)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz