Następnego dnia Lucy zastała w swoim łóżku Natsu przytulonego do niej.
-Kyaaaa!!!!
Krzykneła wywalając Natsu na podłogę.
-Ałłł za co to było Lucy. Tak dziękujesz temu komu się tobą opiekował.
Powiedział obolały Salamander masując obolałe miejsce.
Hę?A sorki dziękuję.
Odpowiedziała Zawstydzona po czym wstała i chciała pójść do łazienki się ubrać lecz upadła na podłogę bo różowłosy podłożył jej nogę.
Ej Co to ma być!!
Krzykneła na niego lecz on ją tylko pocałował i przytulił do siebie. Zarumieniła się.gdy nagle przez okno wleciał Happy.
-Oni się luuuuuuubią.
Wykrzyknął,cała dwójka sszybko się od siebie oderwała zarumieniona.
-T-to ja lepiej już pójde.
Powiedzała zawstydzona blondynka w tym czasie poleciał do glidi by wszystko opowiedzieć. Gdy para już była gotowa to ruszyła do glidii. Przywitała ich grupy magów , którzy wykrzykiwali
-Natsu i Lucy siedzą na drzewie i się całują.
-Zabije gnoja!!!
Krzyknął rozwścieczony Natsu.
-Ale Natsu przecież....
Nie dokończyła, ponieważ Dragneel znikł jej z oczu. Cicho westechneła i usiadła przy barze.
-Mira-san daj herbatę ja z nim kompletnie nie wytrzymam.
-Trzymaj .Oj nie przesadzaj on poprostu już taki jest.
-Może i masz rację.
Wzieła napój i zaczeła go łapczywie pić. Tymczasem Gray próbował schronić się przed Juvią.
-Gray-sama gdzie jesteś?!!
Nawoływała i szukała go.
-Ta kobieta nie da mi spokoju lepiej wyjde z glidi.
Jednak gdy czarnowlosy przekroczl drzwi glidi Lockser ruszła za nim.
-Zostaw mnie!!
-Ale Juvia chce....
-Powiedziałem zostaw mnie!!
Gray schował się za budynkiem lecz i tam niebieskowłosa go dopadła.Rzuciała się naiego tym samym przytulając.
-Gray-sama!!!
-Przestań topie się.
Tymczasem Natsu dusił biednego kotka.
-Odszczekniesz to jeszcze raz to cię zabiję.
-A-aye sir.
Puścił go po czym udał się do swojego domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz