Wszyscy byliśmy pewni zwycięstwa w naszej drużynie mieliśmy dwóch magów wody , lodu i Lucy która może przyzwać Aquarius. Natsu , Kuen i Erza raczej problemów z pływaniem nie mieli więc było dobrze. Jednak o kazało się że to nie będzie zwykły wyścig. Co 60 m na wysepce zmieniali się zawodnicy jednak na każdej trasie czyhało utrudnienie. W różnej postaci , np:syreny , wielkie ośmiornice , rekiny itp. Jeżeli choć jeden zawodnik nie dopłynie cała drużyna jest zdyskwalifikowana. Teraz powstało tylko pytanie jak wywinąć się z macek niewiadomego stwora... i jak powstrzymać facetów od ślinienia się na widok syreny -,- Nie było już czasu na zastanowienia. Gray zamroził swoje uszy , Kuen otoczył je dźwiękoszczelną ścianą wiatru a Natsu eh ... stwierdził że i tak jej wklupie.
*******
Ustawiliśmy się pierwszy płynął Natsu , Gray , Lucy , Erza , Kuen , ja i Juvia. oczywiście nasz fart był wręcz zabójczy. Kto jak kto ale tylko Natsu mógł dostać syrenkę . Na całe szczęście syrenka zaczeła zarywać również do Graya co nie uszło uwadze Juvi która nie pozwoliła jej żyć ( ciekawe jakim cudem z tak daleka wypatrzyła ten flirt ) Reszta poszła gładko. Erza zrobiła sushi z kałamarnicy , Lucy (właściwie Loki ) prawie zatłukła jakieś niezidentyfikowane coś za obmacywanie jej. Kuen raczej nie miał problemów ze stadem piranii , a ja całkiem polubiłam węgorze elektryczne.
Cudem ale dzięki Juvi udało nam się wygrać ! :) Nagrodą była wizyta w goących źródłach wszyscy byliśmy w siódmym niebie.
cdn ... w rozdziale 13 pt Aaaa... zboczeniec !
Kimiko \m/(^,.,^)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz