W gorących źródłach było bajecznie. Obok był park rozrywki , z mnóstwem wodnych atrakcji. Zjeżdżalnie skręcające kiszki ale także przyjemne masażery. Jednak znajdowała się tam jeszcze jedna diabelska atrakcja .... Drużyna nie mogła się jej oprzeć .... kiedy już wszedłeś do tego zakręconego świata nie było odwrotu.... To Było ...KASYNO ! jedna z najgorszych pokus każdego członka Fairy Tail. Jednak najgorsze było to że do tej drużyny należała czerwono włosa bestia ... ( ma zakaz do przebywania w kasynach prawie w każdym mieście ) teraz już nic nie dało się zrobić. Kurort czekała zagłada. Mina Erzy mówiła sama za siebie była tak zacięta i przerażająca że nikt nie miał odwagi do niej podejść . Wtedy rozpoczęła się totalna maskar która trwała coś koło ... 5 min :) po tym czasie z kasyna nie było co zbierać. Na szczęście Gorące źródła ( jako jedyne ) zostały nienaruszone.
*****
Kiedy dziewczyny zanurzyły się w swojej wannie zapomniały o bożym świecie było ciepło przyjemnie i wesoło. wszyscy żartowali i śmiali się w głos ( przyczyną była nie licząc miłego grona przyjaciół także ciupka sake ). Było spokojnie do czasu... W pewnym momencie...
- Aaaa! - Lucy
- Co się stało ?- Erza
- Tam na dole jest jakiś przeźroczysty otwór... widziałam tam czyjeś oko !
- Co takiego !?
Wściekła Erza ubrała (właściwie podmieniła) strój kąpielowy i dała nura pod wodę . W tym czasie wszystkie dziewczyny wyskoczyły z basenu. nagle woda zaczęła opadać....
Gdy opadła do wysokości kolan dziewczyny w ręcznikach zobaczyły wszystkich chłopaków z "lekko" obitymi twarzyczkami. Była to najlżejsza kara tego wieczora....
cdn
Kimiko :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kimiko story. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kimiko story. Pokaż wszystkie posty
sobota, 25 maja 2013
poniedziałek, 20 maja 2013
mały (wielki) powrót
OHAYO MINNA !
Jestem super szczęśliwa od dzisiaj wracam do prowadzenia bloga ;)
wszystkie wydarzenia szkolne zaliczone więc jestem wasza :)
Pod tym postem proszę składać zamówienia i przypominać się o niezrealizowane przeze mnie zamówienia. Czasem mogę po prostu zapomnieć nie gniewajcie się :)
Kimiko :D
Jestem super szczęśliwa od dzisiaj wracam do prowadzenia bloga ;)
wszystkie wydarzenia szkolne zaliczone więc jestem wasza :)
Pod tym postem proszę składać zamówienia i przypominać się o niezrealizowane przeze mnie zamówienia. Czasem mogę po prostu zapomnieć nie gniewajcie się :)
Kimiko :D
piątek, 17 maja 2013
Ohayo ! i Gomene
Ohayo :)
Wybaczcie że jestem tak nieaktywna ale póki co walczę o świadectwo z paskiem :)
Niestety mój weekend zajmie nauka poloneza i tańczenie go ... Ale obiecuję z ręką na sercu że w poniedziałek dodam obiecane zamówienie Natsu x Mira oraz będę kontynuować moją historię co najmniej 1 rozdziałem dziennie.
GOMENASAI !!! raz jeszcze i życzę miłej zabawy na blogu
Kimiko :)
Ps : tu macie różyczkę od mrraśnego vampa na pocieszenie ;)
Wybaczcie że jestem tak nieaktywna ale póki co walczę o świadectwo z paskiem :)
Niestety mój weekend zajmie nauka poloneza i tańczenie go ... Ale obiecuję z ręką na sercu że w poniedziałek dodam obiecane zamówienie Natsu x Mira oraz będę kontynuować moją historię co najmniej 1 rozdziałem dziennie.
GOMENASAI !!! raz jeszcze i życzę miłej zabawy na blogu
Kimiko :)
Ps : tu macie różyczkę od mrraśnego vampa na pocieszenie ;)
niedziela, 12 maja 2013
12 rozdział pływanie...z potworami ?
Wszyscy byliśmy pewni zwycięstwa w naszej drużynie mieliśmy dwóch magów wody , lodu i Lucy która może przyzwać Aquarius. Natsu , Kuen i Erza raczej problemów z pływaniem nie mieli więc było dobrze. Jednak o kazało się że to nie będzie zwykły wyścig. Co 60 m na wysepce zmieniali się zawodnicy jednak na każdej trasie czyhało utrudnienie. W różnej postaci , np:syreny , wielkie ośmiornice , rekiny itp. Jeżeli choć jeden zawodnik nie dopłynie cała drużyna jest zdyskwalifikowana. Teraz powstało tylko pytanie jak wywinąć się z macek niewiadomego stwora... i jak powstrzymać facetów od ślinienia się na widok syreny -,- Nie było już czasu na zastanowienia. Gray zamroził swoje uszy , Kuen otoczył je dźwiękoszczelną ścianą wiatru a Natsu eh ... stwierdził że i tak jej wklupie.
*******
Ustawiliśmy się pierwszy płynął Natsu , Gray , Lucy , Erza , Kuen , ja i Juvia. oczywiście nasz fart był wręcz zabójczy. Kto jak kto ale tylko Natsu mógł dostać syrenkę . Na całe szczęście syrenka zaczeła zarywać również do Graya co nie uszło uwadze Juvi która nie pozwoliła jej żyć ( ciekawe jakim cudem z tak daleka wypatrzyła ten flirt ) Reszta poszła gładko. Erza zrobiła sushi z kałamarnicy , Lucy (właściwie Loki ) prawie zatłukła jakieś niezidentyfikowane coś za obmacywanie jej. Kuen raczej nie miał problemów ze stadem piranii , a ja całkiem polubiłam węgorze elektryczne.
Cudem ale dzięki Juvi udało nam się wygrać ! :) Nagrodą była wizyta w goących źródłach wszyscy byliśmy w siódmym niebie.
cdn ... w rozdziale 13 pt Aaaa... zboczeniec !
Kimiko \m/(^,.,^)
*******
Ustawiliśmy się pierwszy płynął Natsu , Gray , Lucy , Erza , Kuen , ja i Juvia. oczywiście nasz fart był wręcz zabójczy. Kto jak kto ale tylko Natsu mógł dostać syrenkę . Na całe szczęście syrenka zaczeła zarywać również do Graya co nie uszło uwadze Juvi która nie pozwoliła jej żyć ( ciekawe jakim cudem z tak daleka wypatrzyła ten flirt ) Reszta poszła gładko. Erza zrobiła sushi z kałamarnicy , Lucy (właściwie Loki ) prawie zatłukła jakieś niezidentyfikowane coś za obmacywanie jej. Kuen raczej nie miał problemów ze stadem piranii , a ja całkiem polubiłam węgorze elektryczne.
Cudem ale dzięki Juvi udało nam się wygrać ! :) Nagrodą była wizyta w goących źródłach wszyscy byliśmy w siódmym niebie.
cdn ... w rozdziale 13 pt Aaaa... zboczeniec !
Kimiko \m/(^,.,^)
sobota, 11 maja 2013
11 rozdział dzień sportu Fairy tail
Drużyny wyglądały mniej więcej tak
drużyna 1
Erza , Natsu, Gray , Lucy , ja , Kuen , Juvia
drużyna 2
Lecvi , Droy , Jet , Wakaba , Macao , Gajeel , Laki
drużyna 3
Laxus , Freed , Bixlow , Evengreen , Cana , Nabe
drużyna 4
Mira , Elfman , Lisana , Wendy , Bisuka , Alzack , Max
*********
Po dotarciu na wyspę mieliśmy chwilę czasu żeby zanieść nasze bagaże do pokoi. Ogłoszono kolejność wykonywania zadań każdego dnia jedno.
Jutro miała być siatkówka , następnego dnia wspinaczka , potem pływanie , bieg i na sam koniec tor przeszkód :) Dziś był cały dzień wolny opalaliśmy się na plaży niektórzy trenowali. Po jakimś półgodzinnym opalaniu zostałam zaciągnięta przez Erze na ćwiczenia do siatkówki. Zerwała mnie tak gwałtownie że mój strój kąpielowy prawie spadł co widocznie zrobiło nadzieję mistrzowi. Nasz trening był wręcz zabójczy. Natsu podkręcał piłki ogniem , Erza odbierała za pomocą mieczy w zbroi Herculesa , Gray odbierając piłkę zamrażał ją , Kuen manipulował wiatrem tak żeby piłka leciała gdzie chce , na całe szczęście ja potrafiłam odbierać te piłki gorzej było z Lucy.
*********
Wcześniejszej nocy w pokoju naszej drużyny alkohol lał się strumieniami. Cieszyliśmy sie i to bardzo że Kuen mógł cofnąć te objawy inaczej było by z nami kiepsko. Mecz siatkówki dzięki temu że Natsu spalił 11 piłek wygrała drużyna 3. Każdy kto dotknął piłki podanej przez Laxusa był porażany prądem. Erza nie dała Natsu żyć przez następne kilka godzin zmusiła go aby nosił jej rzeczy wszędzie gdzie poszła. Mi to odpowiadało widok jego miny był bezcenny XD
Następnego dnia były zawody pływackie mieliśmy takie szczęście że ...
cdn ...
Kimiko \m/(^,.,^)
10 rozdział rozładujmy napięcie :)
Kiedy Wendy wyleczyła mojego głupiego braciszka. Kazałam mu wszystkich przeprosić za każdym razem jak tylko palnął jakieś głupstwo chodziłam za nim i strzelałam z płaskiej ręki w głowę. Kiedy było po wszystkim zabrałam tego darmozjada do domu.
*****
Następnego dnia w gildii.
- Hę... dzień sportu ? - zapytała Lucy która stała koło mistrza.
- Tak ! Wszyscy będziemy uczestniczyć w dniu sportu na wyspie wróżek Wszyscy ciężko pracowali a teraz mamy szansę wzmocnić się i zażyć relaksu :)
- Och. Co będziemy tam robić ? - zapytałam wchodząc.
- Wszyscy podzielimy się na drużyny po 7 osób. Każda drużyna weźmie udział w kilku konkurencjach. Jedna drużyna musi wziąć udział w co najmniej 4 konkurencjach.
te konkurencje to : pływanie,siatkówka plażowa , wspinaczka , tor przeszkód i bieg dookoła wyspy.
- wyjaśniła wszystkim Mira rysując wykres.
- Niesamowite!- powiedziała Lucy przyglądając się konkurencją.
- Nagrodą jest 70 tyś klejnotów dla całej drużyny. - powiedział z uśmiechem mistrz.
- Aż się palę do tych zawodów - zawołał Natsu.
- Wyruszamy za dwa dni o świcie. Do tego czasu wybierzcie drużyny.
cdn....
11 rozdział dzień sportu Fairy tail :)
Kimiko \m/(^,..,^)
9 rozdział armagedon
- chodź a pokażę ci więcej. - powiedziałam zjadliwie uśmiechając się złowieszczo do brata.
- zaczynajmy siostrzyczko. Futon Kenshin ! - z jego ręki wystrzelił miecz zrobiony z wiatru , nie dając mi czasu na zastanowienie. Jednak tu zadziałał mój instynkt.
- kami-sama koi! - Wokół mnie pojawiła się tak zwana boska tarcza , zapomniałam jednak że on zna tą sztuczkę zanim uderzył zdążył odskoczyć nie docinając jej. Gdyby jednak to zrobił wyssałabym jego moc.
- Tak się bawimy. - wycelował ręką w najbliższą kolumnę która w momencie zaczęła się rozpadać a popychana siłą wiatru spadała wprost na mnie. Myślałam że nie użyje czasowej magii jednak się przeliczyłam.
- Myślisz że to mnie powstrzyma. - z mojej ręki wystrzelił strumień cienia który pożarł kolumnę.
- Nawet na to nie liczyłem. -zaatakował z zaskoczenia , zostałam przyparta do muru siłą wiatru.
- Eh! On ją dotknął !- usłyszałam kogoś z tłumu. Jednak teraz zauważyłam że cały mur jest w cieniu to była moja szansa. Stopiłam się z cieniem. Wyszłam z cienia mojego brata.
- Kagemishi. -wyszeptałam tak że tylko on słyszał a jego bok został przecięty moją włócznią. Było by z nim źle gdyby nie odskoczył w ostatnim momencie.
- Jak zwykle przebiegła. Wiedziałaś że tego nie uleczę , ponieważ nie mogę leczyć sam siebie. Kazere. - Zatamował wyciek krwi. - Moja kolej. Excalibur ! - Tym razem jego miecz był inny , większy i widocznie potężniejszy. zanim zdążyłam mu się przyjrzeć zostałam zaalarmowana i instynktownie go uniknęłam nie blokując.
- czym jest ten miecz ? - zapytałam czując od niego dziwną aurę.
- chcesz wiedzieć ? Ukaż się ! - Miecz zaczął się przeistaczać w mężczyznę o czarnych włosach opadających na jedno oko , drugie było zabandażowane. a ubrany był w szeroki spodnie jak w kimonie jednak góra bez rękawów zakrywała tylko tors ukazując ramiona pełne blizn.
- To mój towarzysz Akera. Jest on jedną z boskich relikwii. Udało mi się go pokonać przez co on złożył przysięgę aby mi służyć.
- ...
- Zaniemówiłaś siostro ?
- Ha... To niesamowite że spotykamy się po tylu latach Aki i to w takich okolicznościach.
- Jakim cudem ... wy się znacie ?
- Spotkałam go podczas mojej podróży kiedy uciekałam ukryłam się w jego jaskini , zostałam tam jeszcze jakiś czas i udało mi się podszkolić.
- Akera czy to prawda ?
- Tak mistrzu. Twoja jak się okazuje siostra pokonała mnie. Jednak nie chciała mnie jako jak stwierdziła "niewolnika" więc tylko ją uczyłem.
- Hah.. zawsze jesteś krok przede mną. A myślałem że cię zaskoczę. Excalibur. - Aki z powrotem zmienił się w miecz - skoro wiesz co potrafi to proszę walcz ze mną jak równy z równym.
- Nigdy cie nie zlekceważyłam. Walczmy !
Chciałam to zakończyć jak najszybciej unikałam cięć Aki , wiedziałam że moje słabe punkty zostały by odkryte gdyby mnie tylko ciął. Wymienialiśmy ciosy nieskutecznie.
- Zakończmy to ... - wokół mnie pojawiły się czarne cienie. - Przybądź Ragara ! Użycz mi swej mocy i pokonaj wrogów którzy stoją na mej grodze do chwały.
Z cieni wyszedł kształt. Który zmienił się w wojownika w lekkiej zbroi.
- To jeden z 1000 dusz które są mi podległe. To jest prawdziwy cel czarnej magii. Jednak moja się różni duchy które wzywam ja nie mają w sobie żądzy krwi. Jednak pomińmy ten wykład. Ragara proszę pokonaj go , ale postaraj się zadać mu jak najmniej rad.
- Tak jest panienko.
Rozpoczeła się zacięta walka tyle że Kuen nie mógł nic zrobić wobec Ragary on był duchem więc nie dało się go zabić.
- Znaj swoje miejsce , taniec ostrzy wśród mroku. - odezwał się Ragara a mój brat padł jak długi.
- dziękuję ci , możesz odejść. - Ragara ukłonił się i znikł. - Przepraszam was wszystkich że musieliście to oglądać to był jedyny sposób aby wyrwać go spod wpływów innej osoby.
- Hę... ? czyli on był opętany ?
- niestety tak ... Wendy czy mogłabyś go uleczyć ?
- Oczywiście Shi-san. - odezwała się mała dziewczynką Która podbiegła do Kuena.
- Nie musisz nazywać mnie "Shi-san" wystarczy Kimiko dobrze ? - uśmiechnęłam się do niej
- Oczywiście. - Wendy odwzajemniła mój uśmiech.
cdn ...
Kimiko \m/(^,.,^)
- zaczynajmy siostrzyczko. Futon Kenshin ! - z jego ręki wystrzelił miecz zrobiony z wiatru , nie dając mi czasu na zastanowienie. Jednak tu zadziałał mój instynkt.
- kami-sama koi! - Wokół mnie pojawiła się tak zwana boska tarcza , zapomniałam jednak że on zna tą sztuczkę zanim uderzył zdążył odskoczyć nie docinając jej. Gdyby jednak to zrobił wyssałabym jego moc.
- Tak się bawimy. - wycelował ręką w najbliższą kolumnę która w momencie zaczęła się rozpadać a popychana siłą wiatru spadała wprost na mnie. Myślałam że nie użyje czasowej magii jednak się przeliczyłam.
- Myślisz że to mnie powstrzyma. - z mojej ręki wystrzelił strumień cienia który pożarł kolumnę.
- Nawet na to nie liczyłem. -zaatakował z zaskoczenia , zostałam przyparta do muru siłą wiatru.
- Eh! On ją dotknął !- usłyszałam kogoś z tłumu. Jednak teraz zauważyłam że cały mur jest w cieniu to była moja szansa. Stopiłam się z cieniem. Wyszłam z cienia mojego brata.
- Kagemishi. -wyszeptałam tak że tylko on słyszał a jego bok został przecięty moją włócznią. Było by z nim źle gdyby nie odskoczył w ostatnim momencie.
- Jak zwykle przebiegła. Wiedziałaś że tego nie uleczę , ponieważ nie mogę leczyć sam siebie. Kazere. - Zatamował wyciek krwi. - Moja kolej. Excalibur ! - Tym razem jego miecz był inny , większy i widocznie potężniejszy. zanim zdążyłam mu się przyjrzeć zostałam zaalarmowana i instynktownie go uniknęłam nie blokując.
- czym jest ten miecz ? - zapytałam czując od niego dziwną aurę.
- chcesz wiedzieć ? Ukaż się ! - Miecz zaczął się przeistaczać w mężczyznę o czarnych włosach opadających na jedno oko , drugie było zabandażowane. a ubrany był w szeroki spodnie jak w kimonie jednak góra bez rękawów zakrywała tylko tors ukazując ramiona pełne blizn.
- To mój towarzysz Akera. Jest on jedną z boskich relikwii. Udało mi się go pokonać przez co on złożył przysięgę aby mi służyć.
- ...
- Zaniemówiłaś siostro ?
- Ha... To niesamowite że spotykamy się po tylu latach Aki i to w takich okolicznościach.
- Jakim cudem ... wy się znacie ?
- Spotkałam go podczas mojej podróży kiedy uciekałam ukryłam się w jego jaskini , zostałam tam jeszcze jakiś czas i udało mi się podszkolić.
- Akera czy to prawda ?
- Tak mistrzu. Twoja jak się okazuje siostra pokonała mnie. Jednak nie chciała mnie jako jak stwierdziła "niewolnika" więc tylko ją uczyłem.
- Hah.. zawsze jesteś krok przede mną. A myślałem że cię zaskoczę. Excalibur. - Aki z powrotem zmienił się w miecz - skoro wiesz co potrafi to proszę walcz ze mną jak równy z równym.
- Nigdy cie nie zlekceważyłam. Walczmy !
Chciałam to zakończyć jak najszybciej unikałam cięć Aki , wiedziałam że moje słabe punkty zostały by odkryte gdyby mnie tylko ciął. Wymienialiśmy ciosy nieskutecznie.
- Zakończmy to ... - wokół mnie pojawiły się czarne cienie. - Przybądź Ragara ! Użycz mi swej mocy i pokonaj wrogów którzy stoją na mej grodze do chwały.
Z cieni wyszedł kształt. Który zmienił się w wojownika w lekkiej zbroi.
- To jeden z 1000 dusz które są mi podległe. To jest prawdziwy cel czarnej magii. Jednak moja się różni duchy które wzywam ja nie mają w sobie żądzy krwi. Jednak pomińmy ten wykład. Ragara proszę pokonaj go , ale postaraj się zadać mu jak najmniej rad.
- Tak jest panienko.
Rozpoczeła się zacięta walka tyle że Kuen nie mógł nic zrobić wobec Ragary on był duchem więc nie dało się go zabić.
- Znaj swoje miejsce , taniec ostrzy wśród mroku. - odezwał się Ragara a mój brat padł jak długi.
- dziękuję ci , możesz odejść. - Ragara ukłonił się i znikł. - Przepraszam was wszystkich że musieliście to oglądać to był jedyny sposób aby wyrwać go spod wpływów innej osoby.
- Hę... ? czyli on był opętany ?
- niestety tak ... Wendy czy mogłabyś go uleczyć ?
- Oczywiście Shi-san. - odezwała się mała dziewczynką Która podbiegła do Kuena.
- Nie musisz nazywać mnie "Shi-san" wystarczy Kimiko dobrze ? - uśmiechnęłam się do niej
- Oczywiście. - Wendy odwzajemniła mój uśmiech.
cdn ...
Kimiko \m/(^,.,^)
czwartek, 9 maja 2013
8 rozdział sprzeczność
-my...-zaczęłam ale nie wiedziałam jak kontynuować.
- Jesteśmy jakby rodzeństwem. - dokończył za mnie Kuen
- jak to prawie ? - zapytał zdziwiony Makarov.
- Mój ojciec był złodziejaszkiem. Podróżował z miejsca do miejsca. Pewnego dnia znalazł Kimi kiedy wracał do domu. Miał bardzo miękkie serce. Ona miała wtedy ok 9 lat. Więc ojciec zabrał ją do domu i tak już zostało. Uczył ją i mnie magii powietrza którą się posługiwał. innych rodzajów nauczyliśmy się kiedy jego już nie było. Podczas jednej z jego prac nasz dom został zaatakowany. Aby nas obronić oddał życie zaś my uciekaliśmy dalej przed bandytami. Kiedy nie było już drogi ucieczki skoczyliśmy z wodospadu. Na nieszczęście prąd porwał mnie dalej a Kimi wyrzucił przy brzegu. I tak się rozdzieliliśmy.
- hm... wasza przeszłość nie była za wesoła. Dołącz do naszej gildii a na pewno cię obronimy. Staniesz się członkiem naszej rodziny , a rodziny nigdy się nie opuszcza.
- Właśnie będziemy mogli utworzyć drużynę przez co będziesz zawsze przy mnie.
- Życie nauczyło mnie że nie można ufa ć , polega na innych albo cię zawiodą albo odejdą - powiedział to głosem tak zimnym że chyba piekło by zamarzło. - jednak obiecałem że będziemy razem,w takim razie zgoda - u cieszyłam się jak dziecko na boże narodzenie po tych słowach.
- Ale najpierw musisz przejść test .- wiedziałam że w końcu to powie.
- Jakiego rodzaju ? - zapytał nadal nie wzruszony.
- Em ... test polega na walce z przeciwnikiem z gildii.- powiedziałam cicho bojąc się że tak jak mnie wszystkich rzucają na głęboką wodę.
- Nie ma sprawy. Z kim mam walczyć ?
- pomyślmy twoim przeciwnikiem będzie.... Lucy. - powiedział Makarov a ja myślałam że się przesłyszałam.
Poszliśmy na plac do walki za gildią . Oni stanęli na przeciw siebie. Po czym nie wiadomo kiedy Lucy została zamknięta w kuli... chyba z wiatru ale kto wie. Jednak Lucy nie dała tak szybko za wygraną. Zobaczyłam błysk jej kluczy i nagle Scorpio stanął twarzą w twarz z Kuen'em. On jednak wydawał się nie wzruszony do czasu...
- Hej , ty . Czy,m oni są moja magia na nich nie chce działać...
- To nie są przedmioty ! - wrzasnęła Lucy ile sił w płucach- To gwiezdne duchy , większość magi działa tylko na przedmioty nie działa ba ludzi i ... duchy.
- Hm.... ciekawe. W takim razie.zabawimy się inaczej. Futon star! - z jego ręki wystrzeliła haczykowata gwiazda z powietrza. Ja znałam ten trik. Najpierw łapie on haczykami ofiarę zaplata się wokół niej i odbiera dech..Nagle zobaczyłam że Lucy traci przytomność. W momencie odruchowo. Moją magią rozerwałam gwiazdę i podałam komuś Lucy.
- To nie jest walka na śmierć i życie ona sprawdza tylko twoje umiejętności . Nie przeginaj , ma być bez ofiar.
- W takim razie siostrzyczko pokaż co potrafisz.
- Przyjmuję wyzwanie. Blood eye Shadow!- W momencie on zaczął miotać się i rozglądać , na dodatek wrzeszcząc jak opętany. - teraz jak to jest ?
- Hahahaha.... - Moja iluzja pękła. - całkiem to ciekawe siostrzyczko.
- chodź a pokażę ci więcej ...
cdn w rozdziale 9 pt armagedon
Kimiko \m/(^,.,^)
- Jesteśmy jakby rodzeństwem. - dokończył za mnie Kuen
- jak to prawie ? - zapytał zdziwiony Makarov.
- Mój ojciec był złodziejaszkiem. Podróżował z miejsca do miejsca. Pewnego dnia znalazł Kimi kiedy wracał do domu. Miał bardzo miękkie serce. Ona miała wtedy ok 9 lat. Więc ojciec zabrał ją do domu i tak już zostało. Uczył ją i mnie magii powietrza którą się posługiwał. innych rodzajów nauczyliśmy się kiedy jego już nie było. Podczas jednej z jego prac nasz dom został zaatakowany. Aby nas obronić oddał życie zaś my uciekaliśmy dalej przed bandytami. Kiedy nie było już drogi ucieczki skoczyliśmy z wodospadu. Na nieszczęście prąd porwał mnie dalej a Kimi wyrzucił przy brzegu. I tak się rozdzieliliśmy.
- hm... wasza przeszłość nie była za wesoła. Dołącz do naszej gildii a na pewno cię obronimy. Staniesz się członkiem naszej rodziny , a rodziny nigdy się nie opuszcza.
- Właśnie będziemy mogli utworzyć drużynę przez co będziesz zawsze przy mnie.
- Życie nauczyło mnie że nie można ufa ć , polega na innych albo cię zawiodą albo odejdą - powiedział to głosem tak zimnym że chyba piekło by zamarzło. - jednak obiecałem że będziemy razem,w takim razie zgoda - u cieszyłam się jak dziecko na boże narodzenie po tych słowach.
- Ale najpierw musisz przejść test .- wiedziałam że w końcu to powie.
- Jakiego rodzaju ? - zapytał nadal nie wzruszony.
- Em ... test polega na walce z przeciwnikiem z gildii.- powiedziałam cicho bojąc się że tak jak mnie wszystkich rzucają na głęboką wodę.
- Nie ma sprawy. Z kim mam walczyć ?
- pomyślmy twoim przeciwnikiem będzie.... Lucy. - powiedział Makarov a ja myślałam że się przesłyszałam.
Poszliśmy na plac do walki za gildią . Oni stanęli na przeciw siebie. Po czym nie wiadomo kiedy Lucy została zamknięta w kuli... chyba z wiatru ale kto wie. Jednak Lucy nie dała tak szybko za wygraną. Zobaczyłam błysk jej kluczy i nagle Scorpio stanął twarzą w twarz z Kuen'em. On jednak wydawał się nie wzruszony do czasu...
- Hej , ty . Czy,m oni są moja magia na nich nie chce działać...
- To nie są przedmioty ! - wrzasnęła Lucy ile sił w płucach- To gwiezdne duchy , większość magi działa tylko na przedmioty nie działa ba ludzi i ... duchy.
- Hm.... ciekawe. W takim razie.zabawimy się inaczej. Futon star! - z jego ręki wystrzeliła haczykowata gwiazda z powietrza. Ja znałam ten trik. Najpierw łapie on haczykami ofiarę zaplata się wokół niej i odbiera dech..Nagle zobaczyłam że Lucy traci przytomność. W momencie odruchowo. Moją magią rozerwałam gwiazdę i podałam komuś Lucy.
- To nie jest walka na śmierć i życie ona sprawdza tylko twoje umiejętności . Nie przeginaj , ma być bez ofiar.
- W takim razie siostrzyczko pokaż co potrafisz.
- Przyjmuję wyzwanie. Blood eye Shadow!- W momencie on zaczął miotać się i rozglądać , na dodatek wrzeszcząc jak opętany. - teraz jak to jest ?
- Hahahaha.... - Moja iluzja pękła. - całkiem to ciekawe siostrzyczko.
- chodź a pokażę ci więcej ...
cdn w rozdziale 9 pt armagedon
Kimiko \m/(^,.,^)
7 rozdział cienie przeszłości
- Kuen ....- gapiłam się na niego zdziwiona z otwartą buzią.
- Eh ? Kimi-chan ? Skąd ty się tu wzięłaś ? - odpowiedział równie zdziwiony. patrząc na mnie swoimi jak zawsze bajecznymi szarymi oczami.
- To niemożliwe gdzie byłeś przez tyle lat? - łzy same pociekły mi z oczu a ja sama usiadłam w kącie daleko od niego. Jednak on był cały czas cicho.
- Dlaczego nie odpowiesz ?
- Nie mogę ci tego zrobić. Oni cię znajdą i zabiją.
- Sporo się zmieniło wierz mi teraz nawet bilion królewskiej armii mnie stąd nie ruszy.
- Ty go nie znasz ... nie wiesz do czego jest zdolny.- złapałam go za rękę i przyłożyłam ja w okolice mojego serca czyli głównego punktu witalnego. Skupiłam sie aby uwolnić ją całą oraz pozbyć się nawyku ukrywania jej. Przez jego ciało przeszedł spazm zaraz po tym jak pokazałam mu moją magię.
- Ja-ja-jakim cudem ?
- widzisz nie ma się czego bać. - puściłam jego rękę i rozwiązałam sploty całkowicie jednak pomieszczenie pozostało szczelnie zamknięte. - Kim jest osoba której się boisz ?
- On ... Nazywa się Attos... Attos Sheridan. jest on przywódcą świata mroku na innym kontynencie. Jednak ma on zamiar przejąć władanie również nad naszym światem. Jego magia to nicość... Wszystko co zostanie nią dotknięte dezintegruje się. - Kuen zaczoł się trząść .podeszłam do niego i jak za dawnych czasów przytuliłam i poklepałam po głowie.
- wszystko będzie dobrze nie masz sie czym martwić . Jednak jak znalazłeś się pod jego władzą ?
- Moja banda do której należałem .... została napadnięta przez jego sługusów ponieważ usłyszał o cudownym chłopcu z mocą leczniczą.
- W takim razie to i tak cud że nie jesteś zamknięty w klatce , w końcu to ciebie szukał. Skoro tak się sprawy mają zabiorę cie do siebię obiecuję że nic ci nie będzie. Zostaniemy tak jak dawniej razem.
- Dobrze. - posłał mi mój ulubiony uśmiech pełen spokoju. Kiedyś to właśnie dla niego walczyłam.
- Tyle że jest jeden mały haczyk. Przez chwilę musisz udawać więźnia. Inaczej nici z mojego wynagrodzenia.
_ hahaha... Jak zwykle. Z chęcią pomogę. - zaśmiał się i posłał mi oczko. Poszliśmy do domu zleceniodawcy. Odstawiliśmy szopkę typu jakim cudem dałem złapać się kobiecie. W zieliśmy zapłatę i pojechaliśmy do mojego mieszkania.
*********
Gdy wprowadziłam go następnego dnia do gildii zewsząd padały pytania kim jest ten przystojniak o szarych oczach i fioletowych włosach. Jednak im bardziej dziewczyny były zachwycone tym bardziej Kuen nimi gardził. Wytłumaczyłam staruszkowi dlaczego on jest ze mną. Jednak to n ie było wszystko on poprosił nas do gabinetu. W tedy padło to niezręczne pytanie którego się spodziewałam.
- kim on jest dla ciebie ? Jako mistrz gildii muszę znać prawdę nikt inny się nie dowie jeżeli sobie tego nie życzycie.
- My ...
cdn.... w rozdziale 8 sprzeczność we własnym wnętrzu
kimiko \m/(^,.,^)
- Eh ? Kimi-chan ? Skąd ty się tu wzięłaś ? - odpowiedział równie zdziwiony. patrząc na mnie swoimi jak zawsze bajecznymi szarymi oczami.
- To niemożliwe gdzie byłeś przez tyle lat? - łzy same pociekły mi z oczu a ja sama usiadłam w kącie daleko od niego. Jednak on był cały czas cicho.
- Dlaczego nie odpowiesz ?
- Nie mogę ci tego zrobić. Oni cię znajdą i zabiją.
- Sporo się zmieniło wierz mi teraz nawet bilion królewskiej armii mnie stąd nie ruszy.
- Ty go nie znasz ... nie wiesz do czego jest zdolny.- złapałam go za rękę i przyłożyłam ja w okolice mojego serca czyli głównego punktu witalnego. Skupiłam sie aby uwolnić ją całą oraz pozbyć się nawyku ukrywania jej. Przez jego ciało przeszedł spazm zaraz po tym jak pokazałam mu moją magię.
- Ja-ja-jakim cudem ?
- widzisz nie ma się czego bać. - puściłam jego rękę i rozwiązałam sploty całkowicie jednak pomieszczenie pozostało szczelnie zamknięte. - Kim jest osoba której się boisz ?
- On ... Nazywa się Attos... Attos Sheridan. jest on przywódcą świata mroku na innym kontynencie. Jednak ma on zamiar przejąć władanie również nad naszym światem. Jego magia to nicość... Wszystko co zostanie nią dotknięte dezintegruje się. - Kuen zaczoł się trząść .podeszłam do niego i jak za dawnych czasów przytuliłam i poklepałam po głowie.
- wszystko będzie dobrze nie masz sie czym martwić . Jednak jak znalazłeś się pod jego władzą ?
- Moja banda do której należałem .... została napadnięta przez jego sługusów ponieważ usłyszał o cudownym chłopcu z mocą leczniczą.
- W takim razie to i tak cud że nie jesteś zamknięty w klatce , w końcu to ciebie szukał. Skoro tak się sprawy mają zabiorę cie do siebię obiecuję że nic ci nie będzie. Zostaniemy tak jak dawniej razem.
- Dobrze. - posłał mi mój ulubiony uśmiech pełen spokoju. Kiedyś to właśnie dla niego walczyłam.
- Tyle że jest jeden mały haczyk. Przez chwilę musisz udawać więźnia. Inaczej nici z mojego wynagrodzenia.
_ hahaha... Jak zwykle. Z chęcią pomogę. - zaśmiał się i posłał mi oczko. Poszliśmy do domu zleceniodawcy. Odstawiliśmy szopkę typu jakim cudem dałem złapać się kobiecie. W zieliśmy zapłatę i pojechaliśmy do mojego mieszkania.
*********
Gdy wprowadziłam go następnego dnia do gildii zewsząd padały pytania kim jest ten przystojniak o szarych oczach i fioletowych włosach. Jednak im bardziej dziewczyny były zachwycone tym bardziej Kuen nimi gardził. Wytłumaczyłam staruszkowi dlaczego on jest ze mną. Jednak to n ie było wszystko on poprosił nas do gabinetu. W tedy padło to niezręczne pytanie którego się spodziewałam.
- kim on jest dla ciebie ? Jako mistrz gildii muszę znać prawdę nikt inny się nie dowie jeżeli sobie tego nie życzycie.
- My ...
cdn.... w rozdziale 8 sprzeczność we własnym wnętrzu
kimiko \m/(^,.,^)
6 rozdział pierwsz misja
Misja poległa na złapaniu grupki rabusiów w sąsiednim mieście. Podobno posługują się magią cienia aby wślizgnąć się niepostrzeżenie do sklepów jubilerskich. Ponieważ ich magia jest nietypowa i rzadka nikt nie potrafi sprostać temu zadaniu. Nagroda wynosiła 1.000.000 klejnotów , i drogocenną biżuterię od jubilerów. Stwierdziłam że skoro używają oni marnej podróby mojej magi to czemu nie.
- Whah... Jedziemy z tobą ! - zawołał Natsu widząc ogłoszenie w mojej ręce. Jednak ja wolałam zrobić to sama.
- podziękuje, nie dacie rady ich złapać nie używając tej samej magii mogą oni w każdym momencie wyjść z waszego cienia o tak. - w momencie pojawiłam się za Natsu z przyłożonym sztyletem do jego gardła. - widzisz ?
- guhl ... -Natsu przełknął głośno ślinę.
- W takim razie do zobaczenia.
- chwila stój ! Ja....
- już mówiłam nie jedziesz.
- Nie o to chodzi . jak masz zamiar tam dojechać ?
- Samochodem oczywiście.
- Nie wystarczy ci mocy na podróż. Pojadę z tobą i pokażę ci do jakiego pociągu wsiąść.
- Natsu.... nie chcę cię martwić ale mogę okrążyć ziemię jadąc 1000km/h i i tak zostanie mi mocy.
- Eeee! jak to możliwe ?
- Każdy człowiek ma w sobie pokłady magi dokładniej są to dwa zbiorniki. Z których wy korzystacie jak widzę. Jednak jest również możliwość pobierania magii z natury. Jednak trzeba długo opanowywać tą sztukę i jednocześnie zjednać się z naturą. Jest również mroczna wersja pobierania magi z zewnątrz a mianowicie jest to magia krwi . Jest on pobierana od żywych istot...
- Niesamowite. Jak się tego nauczyłaś ?
- Opowiem jak wrócę. - uśmiechnęłam się i wybiegłam z gildii.
.....
Po dojechaniu na miejsce zobaczyłam sklepy z karatami w oknach. Ale po za tym wszystko zdawało się być normalne. Poszłam do sklepu mojego zleceniodawcy , był on ostatnim którego sklep nie został obrabowany. moje zadanie było proste miałam udawać nową sprzedawczynię zamknąć sklep i czekać na włamywaczy. Z pozoru proste zadanie. Wieczorem po zamknięciu w ciszy czekałam na rabusia. Mówione że to banda jednak kiedy się pojawił Zauważyłam że nie używa on magii cienia a wiatru. Szybko pobiegłam za nim. W środku wdaliśmy się w walkę miał nade mną małą przewagę ponieważ ja musiałam uważać na towar klienta. Jednak po chwili udało mi się go złapać. związałam go i położyłam na ziemi. W powietrzu unosiła się moja świetlna kula która rozświetlała pomieszczenie. Jednak gdy odsłoniłam twarz rabusia to ja zamarłam.
- Kuen ....
cdn....
w kolejnym rozdziale pt cienie przeszłości.
Kimiko \m/(^,.,^)
- Whah... Jedziemy z tobą ! - zawołał Natsu widząc ogłoszenie w mojej ręce. Jednak ja wolałam zrobić to sama.
- podziękuje, nie dacie rady ich złapać nie używając tej samej magii mogą oni w każdym momencie wyjść z waszego cienia o tak. - w momencie pojawiłam się za Natsu z przyłożonym sztyletem do jego gardła. - widzisz ?
- guhl ... -Natsu przełknął głośno ślinę.
- W takim razie do zobaczenia.
- chwila stój ! Ja....
- już mówiłam nie jedziesz.
- Nie o to chodzi . jak masz zamiar tam dojechać ?
- Samochodem oczywiście.
- Nie wystarczy ci mocy na podróż. Pojadę z tobą i pokażę ci do jakiego pociągu wsiąść.
- Natsu.... nie chcę cię martwić ale mogę okrążyć ziemię jadąc 1000km/h i i tak zostanie mi mocy.
- Eeee! jak to możliwe ?
- Każdy człowiek ma w sobie pokłady magi dokładniej są to dwa zbiorniki. Z których wy korzystacie jak widzę. Jednak jest również możliwość pobierania magii z natury. Jednak trzeba długo opanowywać tą sztukę i jednocześnie zjednać się z naturą. Jest również mroczna wersja pobierania magi z zewnątrz a mianowicie jest to magia krwi . Jest on pobierana od żywych istot...
- Niesamowite. Jak się tego nauczyłaś ?
- Opowiem jak wrócę. - uśmiechnęłam się i wybiegłam z gildii.
.....
Po dojechaniu na miejsce zobaczyłam sklepy z karatami w oknach. Ale po za tym wszystko zdawało się być normalne. Poszłam do sklepu mojego zleceniodawcy , był on ostatnim którego sklep nie został obrabowany. moje zadanie było proste miałam udawać nową sprzedawczynię zamknąć sklep i czekać na włamywaczy. Z pozoru proste zadanie. Wieczorem po zamknięciu w ciszy czekałam na rabusia. Mówione że to banda jednak kiedy się pojawił Zauważyłam że nie używa on magii cienia a wiatru. Szybko pobiegłam za nim. W środku wdaliśmy się w walkę miał nade mną małą przewagę ponieważ ja musiałam uważać na towar klienta. Jednak po chwili udało mi się go złapać. związałam go i położyłam na ziemi. W powietrzu unosiła się moja świetlna kula która rozświetlała pomieszczenie. Jednak gdy odsłoniłam twarz rabusia to ja zamarłam.
- Kuen ....
cdn....
w kolejnym rozdziale pt cienie przeszłości.
Kimiko \m/(^,.,^)
środa, 8 maja 2013
5 rozdział witaj wśród nas !
- Ale jak to ? - zapytałam nadal w szoku
- Jesteś silna ,mądra i na dodatek piękna nadajesz się jak ulał. - odpowiedział nie wzruszony staruszek
- Mira- san proszę zrób jej znak gildii i zaprowadź do wolnego pokoju, daj jej również jakieś ubrania. Jutro pójdzie na misję to będzie w stanie sama o siebie zadbać.
- zrozumiałam. Chodźmy Kimi-chan. - kiwnęłam głową i poszłam za dziewczyną o białych włosach i przyjemnym uśmiechu. Dotarliśmy do pokoju. Był to niewielki pokoik z małą łazienką , łóżkiem biurkiem i kanapom. Mira powiedziała że ubrania i ręczniki znajdę w pierwszej szufladzie i mam pytać jeżeli czegoś nie wiem lub potrzebuje . Ładnie podziękowałam i poszłam zażyć kąpieli.
Kiedy już skończyłam stanęłam przed lustrem i zobaczyłam siebie. dziewczynę o srebrnych włosach sięgających aż do kostek i ciut jak stwierdzam przerażających oczach. Jedno było lodowo niebieskie zaś drugie o kolorze płynnego złota. Jestem całkiem wysoka i szczupła jednak matka natura obdarzyła mnie damskimi krągłościami. Gdy odeszłam od lustra pierwszy raz zobaczyłam na ubrania które dostałam. I lekko mnie zamurowało. Była to biała koszula z lekkim żabotem bez rękawów do tego różowa falbaniasta mini spódniczka , białe zakolanówki i brązowe buty do kolan. Ubrałam wszystko co dla mnie przygotowano. I nie było najgorzej. ubrałam moje typowe brązowe skórzane rękawiczki i skórzany bicz owinęłam wokół tali jako pasek. Akórat tak wyszło że wszystko ze sobą współgrało. włosy nadal wilgotne spięłam w koński ogon i zeszłam z powrotem na dół. Wszyscy patrzyli na mnie oniemiali przez co ja zarumieniłam się lekko. Poszłam do Miry-san aby zapytać o ciekawe ogłoszenia. Znalazłam jedno idealne dla mnie ....
cdn ... w rozdziale 1 misja :)
Kimiko \m/(^,.,^)
- Jesteś silna ,mądra i na dodatek piękna nadajesz się jak ulał. - odpowiedział nie wzruszony staruszek
- Mira- san proszę zrób jej znak gildii i zaprowadź do wolnego pokoju, daj jej również jakieś ubrania. Jutro pójdzie na misję to będzie w stanie sama o siebie zadbać.
- zrozumiałam. Chodźmy Kimi-chan. - kiwnęłam głową i poszłam za dziewczyną o białych włosach i przyjemnym uśmiechu. Dotarliśmy do pokoju. Był to niewielki pokoik z małą łazienką , łóżkiem biurkiem i kanapom. Mira powiedziała że ubrania i ręczniki znajdę w pierwszej szufladzie i mam pytać jeżeli czegoś nie wiem lub potrzebuje . Ładnie podziękowałam i poszłam zażyć kąpieli.
Kiedy już skończyłam stanęłam przed lustrem i zobaczyłam siebie. dziewczynę o srebrnych włosach sięgających aż do kostek i ciut jak stwierdzam przerażających oczach. Jedno było lodowo niebieskie zaś drugie o kolorze płynnego złota. Jestem całkiem wysoka i szczupła jednak matka natura obdarzyła mnie damskimi krągłościami. Gdy odeszłam od lustra pierwszy raz zobaczyłam na ubrania które dostałam. I lekko mnie zamurowało. Była to biała koszula z lekkim żabotem bez rękawów do tego różowa falbaniasta mini spódniczka , białe zakolanówki i brązowe buty do kolan. Ubrałam wszystko co dla mnie przygotowano. I nie było najgorzej. ubrałam moje typowe brązowe skórzane rękawiczki i skórzany bicz owinęłam wokół tali jako pasek. Akórat tak wyszło że wszystko ze sobą współgrało. włosy nadal wilgotne spięłam w koński ogon i zeszłam z powrotem na dół. Wszyscy patrzyli na mnie oniemiali przez co ja zarumieniłam się lekko. Poszłam do Miry-san aby zapytać o ciekawe ogłoszenia. Znalazłam jedno idealne dla mnie ....
cdn ... w rozdziale 1 misja :)
Kimiko \m/(^,.,^)
4 rozdział walka
Nie musiałam prosić się o rozpoczęcie walki. W jednym momencie Laxus wystrzeli w moją stronę mnóstwo błyskawic. Jednak niedoczekanie jego odbiłam wszystkie. Po lekkim zdziwieniu atakował nadal. Po chwili zamiast ciskać we mnie błyskawicami z odległości przeniusł się na walkę wręcz. Jednak zręcznie unikałam każdego jego ciosu jednak po chwili wpadł w szał. Jego ciosy były jeszcze szybsze , oraz łączyły sięz innymi w ciężkie kombinacje. Jednak znudziła mnie taka walka.
- hikari slash - wyszeptałam i zatrzymałam jego pięść. Automatycznie jego ciało przeszył prąd o niebywałej mocy. Kiedy nagle ktoś mnie od niego odciągnął. Był to staruszek.
- powiedz kim jesteś ? Jaka jest twoja magia ?- w gildii zaległa nieprzenikniona cisza.
- Kimiko Shi , trzecia córka królestwa Shishio. Zostałam wygnana właśnie ze względu na moją magię. Potrafię kontrolować wszystkie żywioły. Ogień , wodę , powietrze , ziemię , światło , metal oraz ciemność. Po połączeniu wszystkich tych technik powstaje smoczy zabójca ... nie ma jeszcze dla mnie nazwy. Można powiedzieć że to czarna magia jednak nie jest ona z natury zła. A ja sama jestem podopieczną acnologia. Zostałam przez nią porwana jak miałam 3 lata i zwrócona rodzicom w wieku 5 , już wtedy potrafiłam okiełznać tę moc.
- to... to niemożliwe jak ... - nikt nie mógł wykrztusić słowa.
- W takim razie witaj w Fairy tail. - odezwał sie z uśmiechem staruszek
Ja stałam osłupiała ....
cdn
Kimiko \m/(^,.,^)
- hikari slash - wyszeptałam i zatrzymałam jego pięść. Automatycznie jego ciało przeszył prąd o niebywałej mocy. Kiedy nagle ktoś mnie od niego odciągnął. Był to staruszek.
- powiedz kim jesteś ? Jaka jest twoja magia ?- w gildii zaległa nieprzenikniona cisza.
- Kimiko Shi , trzecia córka królestwa Shishio. Zostałam wygnana właśnie ze względu na moją magię. Potrafię kontrolować wszystkie żywioły. Ogień , wodę , powietrze , ziemię , światło , metal oraz ciemność. Po połączeniu wszystkich tych technik powstaje smoczy zabójca ... nie ma jeszcze dla mnie nazwy. Można powiedzieć że to czarna magia jednak nie jest ona z natury zła. A ja sama jestem podopieczną acnologia. Zostałam przez nią porwana jak miałam 3 lata i zwrócona rodzicom w wieku 5 , już wtedy potrafiłam okiełznać tę moc.
- to... to niemożliwe jak ... - nikt nie mógł wykrztusić słowa.
- W takim razie witaj w Fairy tail. - odezwał sie z uśmiechem staruszek
Ja stałam osłupiała ....
cdn
Kimiko \m/(^,.,^)
3 rozdział skąd ten sprzeciw ?
-twoim przeciwnikiem będzie... Laxus.
Wtedy nie wiem dlaczego rozpoczęły się głosy sprzeciwu. Wszyscy mówili jeden przez drugiego.
- to niedorzeczne....
- dlaczego on ?
- jest za silny , chcesz ją zabić !
Tak wołali jeden przez drugiego a ja nadal nie wiedziałam kim jest owa osoba. kiedy nagle po schodach zszedł chłopak o włosach wręcz żółtych włosach , słuchawkach i bliźnie na oku.
emanowała od niego moc jednak jakoś nie odczuwałam strachu. Po chwili znów usłyszałam głos dziadka.
- To jest Laxus mój wnuk będzie twoim przeciwnikiem. Przyjmujesz wyzwanie ?
- Skoro taki jest warunek , przyjmuję. Jednak dla pewności jest on smoczym zabujcą , posługuje sie błyskawicą i ma w sobie lakryme , mam rację ?
- Jak ty to... ? - odezwał się osłupiały Laxus
- Nie ważne walczcie. - Odpowiedział staruszek
cdn ...
Kimiko \m/(^,.,^)
Wtedy nie wiem dlaczego rozpoczęły się głosy sprzeciwu. Wszyscy mówili jeden przez drugiego.
- to niedorzeczne....
- dlaczego on ?
- jest za silny , chcesz ją zabić !
Tak wołali jeden przez drugiego a ja nadal nie wiedziałam kim jest owa osoba. kiedy nagle po schodach zszedł chłopak o włosach wręcz żółtych włosach , słuchawkach i bliźnie na oku.
emanowała od niego moc jednak jakoś nie odczuwałam strachu. Po chwili znów usłyszałam głos dziadka.
- To jest Laxus mój wnuk będzie twoim przeciwnikiem. Przyjmujesz wyzwanie ?
- Skoro taki jest warunek , przyjmuję. Jednak dla pewności jest on smoczym zabujcą , posługuje sie błyskawicą i ma w sobie lakryme , mam rację ?
- Jak ty to... ? - odezwał się osłupiały Laxus
- Nie ważne walczcie. - Odpowiedział staruszek
cdn ...
Kimiko \m/(^,.,^)
wtorek, 7 maja 2013
2. rozdział pod ostrzałem spojrzeń
Jechaliśmy przez malownicze doliny i lasy. Wcześniej żywiołowy chłopak nagle stał się cały zielony i jakby .... półżywy. Siedzieliśmy raczej w ciszy rzadko kiedy ktoś odważył się odezwać. Jednak kiedy dojechaliśmy i wysiedliśmy z pociągu Natsu powrócił do poprzedniego stanu . Pociągnął mnie za rękę i musiałam wręcz za nim biec. Aż w końcu się zatrzymał. Wtedy moim oczom ukazał się ciut dziwny ale i przyjemny budynek. Gdy tak stałam i patrzyłam. Natsu wybuchnął śmiechem.
- Co się stało ? - zapytałam ciut zaskoczona.
- Nic. Po prostu wyglądałaś jak zaczarowana. To znak że się nadajesz .Chodźmy.
Zostałam wciągnięta do środka. Kiedy tylko przekroczyliśmy drzwi. Uderzył mnie gwar rozmów i wspólnego śmiechu który ucichł kiedy mnie zobaczyli. Cisza była krótka bo przerwał ją mały staruszek siedzący na barze.
- Hej. Natsu kim jest twoja urocza znajoma.
- To Kimiko Shi znalazłem ją w lesie.
Po tym tekście nawet ja się zaśmiałam.
- Hm... skoro ją przyprowadziłeś musi być silna.
- Tak . Nie czujesz tego dziadku?
- Sprawdzimy cię. - odparł staruszek. - Twoim przeciwnikiem będzie.....
cdn.... :)
Kimiko \m/(^,.,^)
Jechaliśmy przez malownicze doliny i lasy. Wcześniej żywiołowy chłopak nagle stał się cały zielony i jakby .... półżywy. Siedzieliśmy raczej w ciszy rzadko kiedy ktoś odważył się odezwać. Jednak kiedy dojechaliśmy i wysiedliśmy z pociągu Natsu powrócił do poprzedniego stanu . Pociągnął mnie za rękę i musiałam wręcz za nim biec. Aż w końcu się zatrzymał. Wtedy moim oczom ukazał się ciut dziwny ale i przyjemny budynek. Gdy tak stałam i patrzyłam. Natsu wybuchnął śmiechem.
- Co się stało ? - zapytałam ciut zaskoczona.
- Nic. Po prostu wyglądałaś jak zaczarowana. To znak że się nadajesz .Chodźmy.
Zostałam wciągnięta do środka. Kiedy tylko przekroczyliśmy drzwi. Uderzył mnie gwar rozmów i wspólnego śmiechu który ucichł kiedy mnie zobaczyli. Cisza była krótka bo przerwał ją mały staruszek siedzący na barze.
- Hej. Natsu kim jest twoja urocza znajoma.
- To Kimiko Shi znalazłem ją w lesie.
Po tym tekście nawet ja się zaśmiałam.
- Hm... skoro ją przyprowadziłeś musi być silna.
- Tak . Nie czujesz tego dziadku?
- Sprawdzimy cię. - odparł staruszek. - Twoim przeciwnikiem będzie.....
cdn.... :)
Kimiko \m/(^,.,^)
1.rozdział
Nowa ....
Od bardzo dawna podróżuję wszyscy unikają mnie jak tylko się da. Jednak ostatnio coś się zmieniło.
Podczas mojej tułaczki spotkałam kogoś takiego samego jak ja. A mimo to on żył i rozmawiał z ludźmi normalnie. Zastanawiałam się jak to jest. Kiedy nagle on zrobił coś niespodziewanego.
- Hej ! Tak , ty. Czuję od cb coś dziwnego... - chłopak z białym szalem podszedł do mnie i zaczął mi się przyglądać.Po chwili wykrzykną - Tak wiedziałem jesteś jedną z nas !
- em co proszę ? - zapytałam nie wiedząc dlaczego złapał mnie za rękę i zaczął tańczyć.
- Również jesteś magiem i to z całkiem sporym zasobem mocy, mam rację ? A tak po za tym to mam na imię Natsu .
- Tak jestem magiem. Am .... ja nazywam się Shi Kimiko.
- Wow. Więc do jakiej gildii należysz ?
- No więc do żadnej ... ludzie się mnie boją i uciekają za każdym razem gdy mnie widzą więc tułam się z miejsca do miejsca.- Nagle podbiegły do nas jakieś dziewczyny. Jedna o bląd włosach zaś druga o włosach czerwonych niczym szkarłat.
- Hej. Natsu nie zostawiaj nas w tyle ! - zawołała blondynka.- Eh... a to kto ?
- To Kimiko Shi samotny mag wyczułem jej aurę i musiałem to sprawdzić.
- Rozumiem. Miło cię poznać jestem Lucy a to jest Erza. - przedstawiła się i wskazała na dziewczynę z czerwonymi włosami.
- Skoro nie należysz do żadnej gildii chodź z nami. Mistrz nie będzie miał nic przeciwko jeżeli zobaczy jak silna jesteś. - powiedziała Erza
- Ale...- nie wiedziałam co powiedzieć
- Żadnych ale idziesz z nami. - Natsu złapał mnie za rękę i już nie miałam wyboru.
Tak zaczęła się ta dość niezwykła przygoda.
Kimiko \m/(^,.,^)
(mam nadzieję że nie było najgorzej)
Nowa ....
Od bardzo dawna podróżuję wszyscy unikają mnie jak tylko się da. Jednak ostatnio coś się zmieniło.
Podczas mojej tułaczki spotkałam kogoś takiego samego jak ja. A mimo to on żył i rozmawiał z ludźmi normalnie. Zastanawiałam się jak to jest. Kiedy nagle on zrobił coś niespodziewanego.
- Hej ! Tak , ty. Czuję od cb coś dziwnego... - chłopak z białym szalem podszedł do mnie i zaczął mi się przyglądać.Po chwili wykrzykną - Tak wiedziałem jesteś jedną z nas !
- em co proszę ? - zapytałam nie wiedząc dlaczego złapał mnie za rękę i zaczął tańczyć.
- Również jesteś magiem i to z całkiem sporym zasobem mocy, mam rację ? A tak po za tym to mam na imię Natsu .
- Tak jestem magiem. Am .... ja nazywam się Shi Kimiko.
- Wow. Więc do jakiej gildii należysz ?
- No więc do żadnej ... ludzie się mnie boją i uciekają za każdym razem gdy mnie widzą więc tułam się z miejsca do miejsca.- Nagle podbiegły do nas jakieś dziewczyny. Jedna o bląd włosach zaś druga o włosach czerwonych niczym szkarłat.
- Hej. Natsu nie zostawiaj nas w tyle ! - zawołała blondynka.- Eh... a to kto ?
- To Kimiko Shi samotny mag wyczułem jej aurę i musiałem to sprawdzić.
- Rozumiem. Miło cię poznać jestem Lucy a to jest Erza. - przedstawiła się i wskazała na dziewczynę z czerwonymi włosami.
- Skoro nie należysz do żadnej gildii chodź z nami. Mistrz nie będzie miał nic przeciwko jeżeli zobaczy jak silna jesteś. - powiedziała Erza
- Ale...- nie wiedziałam co powiedzieć
- Żadnych ale idziesz z nami. - Natsu złapał mnie za rękę i już nie miałam wyboru.
Tak zaczęła się ta dość niezwykła przygoda.
Kimiko \m/(^,.,^)
(mam nadzieję że nie było najgorzej)
Witaj wśród nas :)
Ohayo :)Jak sama nazwa mówi ten blog poświęcony jest opowiadaniom o Fairy tail :)
Historie wymyślone są przez adminki :) Mamy nadzieję że wam się spodobają :)
Obecnie mamy 2 adminki które będą starały się z całych sił aby wam sie spodobało ;)
Owe adminki to Naomi oraz Kimiko :)
życzę miłej zabawy :)
Kimiko \m/(^,.,^)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

